Wyniki dla

Słowa Trumpa o cięciu stóp procentowych popychają cenę złota na nowe szczyty
Brzmi to szalenie, ale właśnie to podpowiadają rynki. Prezydent Donald Trump teraz wzywa do obniżki stóp procentowych o 300 punktów bazowych - największej w historii USA z dużym zapasem
Brzmi to szalenie, ale właśnie to podpowiadają rynki. Prezydent Donald Trump teraz wzywa do oszałamiającej obniżki stóp procentowych o 300 punktów bazowych - największej w historii USA z dużym zapasem. Choć to podnosi wiele brwi, jedno aktywo cicho korzysta z chaosu: złoto. Wraz z rosnącym popytem na bezpieczną przystań i powrotem ryzyka inflacji do centrum uwagi, czy to moment, kiedy złoto spróbuje osiągnąć poziom 5 000 USD?
Dążenie Trumpa do obniżki stóp procentowych
Mówiąc prosto, obniżka o 300 punktów byłaby trzykrotnie większa niż rekordowe cięcie Fed o 100 punktów bazowych w marcu 2020, w szczycie paniki pandemicznej. Wtedy złoto znacząco wzrosło, dolar spadł, a inwestorzy przygotowywali się na inflację.
Teraz? Trump naciska na tak duże cięcie w rosnącej gospodarce. USA nie są w recesji. W rzeczywistości PKB rośnie w tempie 3,8% rok do roku.

Trump twierdzi jednak, że wysokie stopy procentowe kosztują USA drogo w obsłudze długu - ponad 1,2 biliona dolarów rocznie, czyli około 3,3 miliarda dolarów dziennie w płatnościach odsetkowych.
Według Trumpa każde 1% obniżki mogłoby zaoszczędzić około 360 miliardów dolarów na 36 bilionach długu. Ale ta liczba jest dość nieprecyzyjna. W rzeczywistości dotyczy to tylko długu publicznego (około 29 bilionów dolarów), i nie cały może być refinansowany z dnia na dzień.

Według ekspertów, matematyka wskazuje na potencjalne oszczędności rzędu 870 miliardów dolarów rocznie, gdyby zastosowano pełne 3% cięcie. Realistyczniej, jeśli tylko 20% długu zostanie refinansowane w pierwszym roku, można by zaoszczędzić 174 miliardy dolarów - to nie są drobne kwoty.
Wzrost popytu na złoto jako bezpieczną przystań w obliczu napięć handlowych
Gdy rynki analizują ekonomiczną logikę, złoto cicho rośnie już trzy kolejne dni, zbliżając się do szczytu swojego tygodniowego zakresu. Za kulisami Trump wznowił pełnowymiarową wojnę handlową, ogłaszając ponad 20 powiadomień o taryfach w ciągu jednego tygodnia, w tym 35% taryfę na import z Kanady oraz wysokie cła na Brazylię i miedź.
Inwestorzy są zrozumiale niespokojni. Napięcia handlowe zwykle są złymi wiadomościami dla globalnego wzrostu, ale to świetne wieści dla złota. Żółty metal rozwija się w czasach niepewności. Dodaj spadającego dolara amerykańskiego (spadek o ponad 10,8% w Q1 i Q2 – najgorszy początek roku od 1973), a mieszanka staje się jeszcze bardziej sprzyjająca złotu.
Wpływ stóp procentowych Rezerwy Federalnej
Zwykle rosnące ceny złota pokrywałyby się z rosnącymi oczekiwaniami na obniżkę stóp Fedu. Ale oto zwrot – te oczekiwania ostygły. Najświeższe protokoły ze spotkania Fedu pokazały podziały wśród urzędników. Niektórzy chcą cięć wkrótce. Inni nie widzą żadnej pilności.
Z jednej strony prezydent Fedu w San Francisco, Mary Daly, zasugerowała, że stopy mogłyby ostatecznie spaść, twierdząc, że obecna polityka pozostaje restrykcyjna. Z drugiej strony prezydent Fedu w St. Louis, Alberto Musalem, zachowuje ostrożność, ostrzegając, że jest na razie za wcześnie, aby ocenić pełny inflacyjny wpływ taryf. Christopher Waller, znany jako gołąb i możliwy następca Powella, nawoływał do wczesnego cięcia, ale podkreślił, że nie będzie to ruch polityczny.
Na razie Fed wydaje się rozdarty między silnymi danymi o zatrudnieniu a ryzykiem inflacji. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych niedawno spadła do 227 000, przewyższając prognozy i sygnalizując odporność rynku pracy. To sprawiło, że bank centralny ostrożnie podchodzi do obniżek stóp za wcześnie – nawet gdy Trump podnosi napięcie.

Prognoza dla złota: Czy naprawdę osiągnie 5 000 USD?
Oto bycza prognoza. Jeśli Fed spełni życzenia Trumpa (nawet częściowo), prawdopodobnie:
- Obniży wartość dolara
- Rozbudzi oczekiwania inflacyjne
- Wzbudzi napływ do bezpiecznej przystani
- I potencjalnie wywoła paraboliczny wzrost cen złota
Niektórzy analitycy uważają, że ten scenariusz może przesunąć cenę złota powyżej 5 000 USD za uncję, zwłaszcza przy trwających zakłóceniach handlowych i globalnych rozbieżnościach politycznych. Złoto zyskało już 40% w ciągu ostatniego roku i 80% w ciągu pięciu lat - momentum jest po jego stronie.
Jeśli to wszystko brzmi znajomo, to dlatego, że już to przeżywaliśmy. Po 2020 roku cięcia stóp i bodźce pchnęły złoto na wtedy rekordowe poziomy. Obecne otoczenie może być inne, ale koktajl wojen handlowych, politycznych dramatów i nacisku banków centralnych zaczyna smakować jak déjà vu.
Techniczna perspektywa złota
Propozycja Trumpa dotycząca obniżki stóp o 300 punktów może nigdy się nie ziścić, ale sama sugestia zmienia psychologię rynku. Rozdmuchuje ona obawy inflacyjne, osłabia dolara i wzmacnia popyt na aktywa takie jak złoto.
Czy więc złoto może osiągnąć 5 000 USD? Jeśli gwiazdy się ułożą, obniżki stóp, wojny handlowe, łagodniejszy Fed, to tak, ta droga jest możliwa. Czy ta ścieżka zostanie wybrana, to prawdziwa historia, którą będą obserwować inwestorzy.
W momencie pisania tego tekstu, złoto notuje znaczący wzrost w strefie sprzedaży, co sugeruje, że ten wzrost może zostać ograniczony. Jednak wskaźniki wolumenu pokazują spadającą presję sprzedaży, sugerując możliwość wzrostu. Jeśli zobaczymy wzrost, ceny mogą być utrzymane na poziomach 3 365, 3 395 i 3 450 USD. Z kolei, jeśli zobaczymy spadek, ceny mogą znaleźć wsparcie na poziomach 3 300 i 3 250 USD.

Czy złoto może osiągnąć 5 tys.? Możesz spekulować na cenę złota za pomocą konta Deriv MT5 lub Deriv cTrader.

Rekordowa cena Bitcoina powoduje, że byki ścigają 120K.
Bitcoin znów w centrum uwagi i nie zamierza zwalniać tempa. Po przebiciu swojego rekordu do poziomu ponad 112K USD, ulubiona kryptowaluta świata ponownie testuje granice możliwości.
Bitcoin znów w centrum uwagi i nie zamierza zwalniać tempa. Po przebiciu swojego rekordu do poziomu ponad 112K USD, ulubiona kryptowaluta świata ponownie testuje granice możliwości. Z narastającym impetem i ożywionymi wykresami pojawia się zasadnicze pytanie: czy 120K USD jest tuż za rogiem, czy może nieco się poganiamy?
Rozłóżmy na czynniki pierwsze, co napędza rajd – i czy tym razem naprawdę jest inaczej.
Rajd ceny Bitcoina napędzany czymś więcej niż tylko szumem.
Ten najnowszy wzrost nie pojawił się znikąd. Był napędzony likwidacją ponad 425 milionów dolarów pozycji krótkich z lewarem – klasycznym short squeeze'em, który wywindował Bitcoina ponad długo utrzymujący się poziom oporu 110K USD.

Jednak w przeciwieństwie do poprzednich skoków, które wygasały tak szybko, jak się pojawiały, analitycy twierdzą, że ten ma solidne podstawy. Momentum napędza prawdziwy popyt. Według analityków ludzie nie liczą tylko na ruchy cen – kupują, aby trzymać. Rezerwy na giełdach spadły do najniższego poziomu od marca, co sugeruje rosnącą długoterminową pewność. To mniej piana, więcej fundamentów.

Instytucje inwestują w Bitcoin ETFs
Liczby mówią same za siebie. Bitcoin ETFs, zatwierdzone na początku 2024 roku po latach zmagań regulacyjnych, już przekroczyły 150 miliardów dolarów aktywów pod zarządzaniem. Dla porównania, fundusze ETF na złoto potrzebowały ponad 16 lat, aby osiągnąć ten sam kamień milowy. Taki wzrost nie zdarza się bez zaangażowania dużych graczy.

Potwierdzając to, badanie opublikowane w Journal of Financial Economics pokazuje, że prawie 70% inwestorów instytucjonalnych obecnie postrzega Bitcoin jako prawowitą klasę aktywów. Co więcej, analitycy JPMorgan zwrócili się ku byczemu nastawieniu wobec BTC, spodziewając się, że w drugiej połowie roku przewyższy on złoto. Opisali nawet ten trend jako „zero-sum game” – gdy złoto spada, Bitcoin rośnie. To ważna sprawa w tradycyjnych kręgach finansowych.
Od cyfrowego złota do nagłówków politycznych
Na scenie pojawia się kolejna siła – polityka. Bitcoin coraz bardziej zachowuje się jak zabezpieczenie geopolityczne. Po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa szerokich ceł na kraje takie jak Malezja i Republika Południowej Afryki, Bitcoin pozostał niewzruszony. W rzeczywistości wzrósł – i nadal odłącza się od rynków akcji w dniach korekty indeksu S&P 500.
Postrzeganie Bitcoina jako bezpiecznej przystani nabiera tempa, zwłaszcza gdy na nowo pojawiają się obawy dotyczące dewaluacji walut fiducjarnych. Analitycy z Sygnum Bank twierdzą, że ta zmiana pomaga Bitcoinowi zająć miejsce tradycyjnie zajmowane przez złoto, ale z dodatkową atrakcyjnością cyfrowej innowacji.
Nowości dotyczące regulacji kryptowalut mogą przyciągnąć większe zainteresowanie instytucjonalne
Wszystko to dzieje się na tle zaskakująco prorozwojowej polityki wobec kryptowalut. Stany Zjednoczone. Kongres przygotowuje się do debaty nad Genius Act – ustawą mającą na celu objęcie nadzorem regulacyjnym emitentów stablecoinów. Ustawa została przeprojektowana tak, aby uwzględnić obawy dotyczące ochrony konsumentów i bezpieczeństwa narodowego, i obecnie wydaje się mieć poparcie obu partii.
Bo Hines, dyrektor wykonawczy rady doradców prezydenta ds. aktywów cyfrowych, podczas konferencji Consensus w tym tygodniu stwierdził bez ogródek: „Jesteśmy gotowi na adopcję. Działamy niezwykle szybko i skutecznie.”
Co to oznacza? Jeśli zostanie uchwalona, ta legislacja może uwolnić nową falę zainteresowania instytucjonalnego, szczególnie wśród ostrożnych graczy czekających na wyraźniejsze ramy regulacyjne.
Prognoza ceny Bitcoina: Czy 120 tys. to następny krok?
Technicznie rzecz biorąc, Bitcoin flirtuje z kolejnym psychologicznym progiem. Już wyszedł z wąskiego zakresu handlu i utrzymuje się powyżej poprzedniego oporu. Jeśli utrzyma się na tym poziomie, a warunki makroekonomiczne pozostaną korzystne, 120 tys. dolarów może pojawić się szybciej niż wielu się spodziewa.
Jednak ostrożnie: MFW niedawno ostrzegł, że aktywa kryptowalutowe są trzy razy bardziej zmienne niż tradycyjne. Chociaż wzrost ETF jest imponujący, niektórzy obserwatorzy rynku obawiają się, że może on zaburzać naturalne ruchy cen.
Mimo to z kupującymi na rynku spot kontrolującymi sytuację, rosnącym apetytem instytucjonalnym i regulacjami przechodzącymi z teorii w praktykę, ten rajd wydaje się bardziej ugruntowany niż poprzedni. To już nie tylko wykresy i świece – to polityka, portfele i cel.
Perspektywy cenowe Bitcoina
Najnowsze wybicie Bitcoina to nie tylko ruch cenowy – to sygnał. Sygnał, że kryptowaluty nie są już marginesem, jak kiedyś. Ekosystem dojrzewa, instytucje angażują się, a regulatorzy w końcu współpracują.
120 tys. dolarów? To już nie jest lot na Księżyc. To może być po prostu następny logiczny krok.
W chwili pisania tego tekstu Bitcoin notuje lekką korektę od swojego rekordu wszech czasów, z wyraźnymi oznakami realizacji zysków. Słupki wolumenu z kolei pokazują dominującą presję kupna w ostatnich dniach, przy czym sprzedający oferują niewielki opór, co sugeruje możliwość dalszego wzrostu. Jeśli wzrost się utrzyma, możemy zobaczyć opór dla kupujących w okolicach poprzednich rekordów wszech czasów. Natomiast w przypadku spadku, ceny mogą zatrzymać się na poziomach wsparcia 107 400 i 100 900 dolarów.

Czy Bitcoin pobiegnie do 120 tys.? Możesz spekulować na cenę BTC za pomocą konta Deriv MT5, Deriv cTrader lub Deriv X.

Handluj zmieniającą się zmiennością rynku za pomocą Indeksów Volatility Switch
Co gdybyś mógł handlować syntetycznym indeksem, który nie porusza się losowo, lecz przechodzi przez wyraźne fazy aktywności rynku, podobnie jak na prawdziwych rynkach?
Co gdybyś mógł handlować syntetycznym indeksem, który nie porusza się losowo, lecz przechodzi przez wyraźne fazy aktywności rynku, podobnie jak na prawdziwych rynkach? To właśnie oferują Indeksy Volatility Switch (VSI): ustrukturyzowany sposób handlu zmieniającą się zmiennością, wszystko w jednym instrumencie.
VSI jest teraz dostępny na Deriv, gotowy do odkrywania przez Ciebie. Każdy indeks przechodzi przez fazy niskiej, średniej i wysokiej zmienności w ciągłym cyklu, oferując dynamiczne i realistyczne doświadczenie syntetycznego rynku.
Czym Indeksy Volatility Switch różnią się od innych indeksów syntetycznych?
Większość indeksów syntetycznych działa na stałym poziomie zmienności lub zachowuje się nieprzewidywalnie. VSI wprowadza ustrukturyzowany cykl zmieniających się warunków.
Każda faza jest określona przez to, jak bardzo indeks ma się poruszać przy różnych poziomach zmienności:
- VSI Low: zmienność 10–25%, z dłuższymi okresami trwania i stabilniejszymi warunkami
- VSI Medium: zmienność 50–100%, oferująca zrównoważoną mieszankę zmienności i tempa
- VSI High: zmienność 100–200%, z szybszymi zmianami faz i bardziej intensywnym zachowaniem rynku
Zamiast przełączać się między indeksami, aby dopasować się do zmieniających się warunków rynkowych, VSI oferuje wszystkie trzy fazy zmienności w jednym instrumencie.
Dlaczego traderzy powinni poznać Indeksy Volatility Switch
Stworzone z myślą o zmieniającym się zachowaniu rynku, VSI pozwala traderom eksperymentować ze strategiami handlu zmiennością, oferując:
- Predefiniowane reżimy zmienności: Handluj fazami niskiej, średniej i wysokiej zmienności — wszystkie w jednym instrumencie
- Elastyczność strategii: Dostosuj swoją strategię w zależności od tego, jak zmienność może się rozwijać
- Dynamiczne spready: Poziomy spreadów dostosowują się w zależności od aktualnej fazy zmienności
- Dostępność 24/7: Handluj o dowolnej porze, niezakłócony przez wiadomości lub wydarzenia ze świata rzeczywistego
Zacznij handlować Indeksami Volatility Switch już dziś
Indeksy Volatility Switch są już dostępne na kontach demonstracyjnych w Deriv MT5 i Deriv cTrader.
Zaloguj się na swoje konto Deriv i odkryj Indeksy Volatility Switch, lub jeśli jesteś nowy w Deriv, zarejestruj się teraz, aby zacząć handlować.

Stable Spread Instruments wnoszą jasność do Twoich kosztów handlu
Dzięki Stable Spread Instruments (SSI) zarządzanie Twoim spreadem handlowym staje się bardziej przewidywalne, nawet gdy rośnie zmienność rynku. Oznacza to mniej niespodzianek i większą kontrolę, gdy rynki poruszają się szybko.
Wyobraź sobie: handlujesz Złotem lub EUR/USD podczas ważnego wydarzenia informacyjnego. Zwykle spread może nagle wzrosnąć, podnosząc Twoje koszty w chwili, gdy liczy się szybkość i precyzyjne wyczucie czasu.
Dzięki Stable Spread Instruments (SSI) zarządzanie Twoim spreadem handlowym staje się bardziej przewidywalne, nawet gdy rośnie zmienność rynku. Oznacza to mniej niespodzianek i większą kontrolę, gdy rynki poruszają się szybko.
Co wyróżnia Stable Spread Instruments?
Stabilne ceny dają traderom lepszą widoczność spreadu w handlu walutami — pomagając skuteczniej przewidywać koszty w warunkach zmienności. SSI wspiera to, dążąc do utrzymania stabilności spreadów przez cały dzień.
Dlaczego traderzy powinni poznać Stable Spread Instruments
Niezależnie od tego, czy reagujesz na ruch, czy planujesz dłuższą transakcję, SSI oferuje stabilne ceny, które pomagają ograniczyć wpływ wahań spreadu, zwłaszcza na dynamicznych rynkach forex.
Dzięki SSI zyskujesz:
- Spready zaprojektowane tak, aby pozostawać stałe przez cały dzień
- Zredukowane nagłe wzrosty spreadów podczas szybkich lub aktywnych rynków
- Wyraźniejsza widoczność kosztów wejścia i wyjścia
- Stabilniejszy sposób na handel forex i metalami — idealny do zarządzania kosztami handlu spreadem forex bardziej konsekwentnie
Zacznij handlować Stable Spread Instruments już dziś
Stable Spread Instruments są teraz dostępne na kontach demo na Deriv MT5.
Zaloguj się na swoje konto Deriv i poznaj Stable Spread Instruments, lub jeśli jesteś nowym użytkownikiem Deriv, zarejestruj się teraz, aby zacząć handlować.

Czy kupowanie spadków to najlepsza strategia w 2025 roku?
Przy rekordowych poziomach S&P 500 i technologicznych akcjach takich jak Nvidia, które odbijają się silniej po każdym Fall, pojawia się jedno pytanie: czy kupowanie spadków nie tylko działa, ale i wygrywa?
Jak dotąd w 2025 roku to, co wyglądało na chaos na rynku, okazało się kopalnią złota – przynajmniej dla odważnych. Każde drgnięcie, każdy gwałtowny spadek, każda tzw. 'krwawa kąpiel' zamieniła się w okazję do kupna. A ci, którzy odważyli się wskoczyć? Śmieją się w drodze do banku.
Przy rekordach S&P 500 i technologiach takich jak Nvidia odbijających się silniej po każdym Fall, pojawia się jedno pytanie: czy kupowanie spadków nie tylko działa, ale i wygrywa?
Rekordy Nasdaq
Zacznijmy od liczb. Według analityków, gdybyś kupował Nasdaq 100 za każdym razem, gdy w tym roku notował spadek, zarobiłbyś około 32% – najlepszy wynik dla tej strategii od pięciu lat. Dla porównania, rok temu o tej porze zwrot wynosił skromne 5%.
Tempo, które widzimy teraz, wskazuje, że 2025 może być najlepszym rokiem dla kupowania spadków od co najmniej 1985 roku. Tak, nawet lepszym niż huczne czasy z 1999 roku.

I nie była to spokojna jazda. Spośród 124 dni handlowych w tym roku, Nasdaq zanotował spadki w 51 z nich. To dużo czerwonych świec — ale też sporo zielonych odbić.
Akcje Nvidia spadają mocniej — i szybciej się odbijają
Jeśli cały rynek nagradza kupujących spadki, Nvidia niemalże czyni ich elitą.
Ulubieniec AI rozpoczął rok pod presją ze strony chińskiego DeepSeek, tańszego konkurenta w dziedzinie uczenia maszynowego. Potem nastąpił krach: 27 stycznia Nvidia zanotowała swój najgorszy jednodniowy spadek – brutalny 17% Fall. Ała.
Ale ten ból nie trwał długo. Na początku lutego akcje odbiły się o 20% przed wynikami finansowymi. To nie był jednorazowy przypadek. W kwietniu Nvidia ponownie podążyła za rynkiem na dół, tym razem z powodu obaw o proponowane cła Trumpa. Akcje spadły o 33% do najniższego poziomu w tym roku.

A potem, zgadliście, kolejny rajd. Stromy, bezkompromisowy. Od momentu osiągnięcia dna Nvidia ustanowiła nowe rekordy, a akcje wzrosły o 12% tylko w ciągu ostatniego miesiąca. To był sen dla traderów gotowych znosić gwałtowne spadki i wierzyć w utrzymanie pozycji.
Nvidia wciąż pojawia się w wiadomościach Wall Street
To nie tylko detaliści na Reddicie rzucający strzałki. Wall Street coraz bardziej wierzy, że okno do kupowania na spadkach Nvidia to coś więcej niż tylko szczęście.
Citi niedawno podniosło cel cenowy do 190 dolarów, sugerując dalszy 15% wzrost względem obecnych poziomów. Jedna firma poszła jeszcze dalej, ustalając cel na poziomie 250 dolarów - cena ta wyceniałaby Nvidia na oszałamiające 6 bilionów dolarów.

Skąd takie entuzjazm? Proste: rządy kupują infrastrukturę AI, jakby to była nowa forma elektryczności. Analitycy Citi twierdzą, że popyt suwerenny sam w sobie może już w tym roku przynosić miliardy dolarów dochodu. Spodziewają się, że w 2026 roku to jeszcze bardziej przyspieszy.
Gorączka złota AI jest realna
Na ostatniej konferencji generatywnego AI Nvidia insiderzy zaproponowali potencjalny wzorzec dla krajowej infrastruktury AI: jeden superkomputer lub 10 000 GPU na 100 000 urzędników rządowych. Pomyśl o tym. Taki rozwój może utrzymać Nvidia zajętą - i przynoszącą zyski - przez lata.
Czipy Blackwell GB200 firmy już zasilają większość tych projektów, a Citi uważa, że wdrożenie tylko przyspiesza. Obawy dotyczące łańcucha dostaw? W dużej mierze rozwiązane. Rozbudowy szaf serwerowych? „Dzieją się w szybkim tempie.” Nawet przejście na układy GB300 następnej generacji oczekuje się będzie płynne, dzięki lekcjom z poprzednich wdrożeń.
Globalny wyścig zbrojeń AI: zielone światła z nutką ryzyka
Citi teraz oczekuje, że przychody Nvidia z centrów danych wzrosną o 5% w roku podatkowym 2027 i 11% w 2028, z jeszcze szybszym wzrostem sprzedaży sieciowej. Marże mają stabilizować się wokół średnio 70%, co jest doskonałym wynikiem dla firmy rozwijającej się w takim tempie.

Mimo to na horyzoncie ciągle widać chmury. Administracja Trumpa może ponownie wprowadzić ograniczenia eksportowe - szczególnie w związku z kontrolą Malezji i Tajlandii za możliwe pośrednie przesyłki do Chin. Ryzyka regulacyjne pozostają realne, zwłaszcza dla firmy będącej w centrum globalnego wyścigu zbrojeń AI.
Średnia cena zakupu (DCA) vs. timing/kupowanie na spadkach
Jeśli w tym roku miałeś dobry timing, nie ma porównania - kupowanie na spadkach było potęgą. Rynek odrabia straty z zemstą, a wykres Nvidia bardziej przypomina trampolinę niż linię trendu. Dodaj rosnący popyt, optymistyczne aktualizacje analityków i możliwy sprint do kapitalizacji 4 bilionów dolarów, i łatwo zrozumieć, dlaczego traderzy są tak pewni siebie.
Ale oto niefortunny zwrot, badanie Vanguard analizujące 90 lat danych S&P 500 wykazało, że nawet perfekcyjne wyczucie czasu "kupowania na spadkach" było gorsze od średniej ceny zakupu (DCA), kwestionując powszechne przekonanie inwestorów, że timing spadków maksymalizuje zyski

Więc w 2025 roku, kiedy kupowanie na spadkach i utrzymywanie pozycji, zwłaszcza na akcjach takich jak Nvidia, przyniosło Ci zysk. rynek z chęcią Cię za to wynagrodził - strategia ta jednak wykazała wrażliwość na dłuższą metę.
Ale jeśli chodzi o rok 2025, zmienność nie była tego roku wrogiem - była okazją.
Perspektywy Nvidia
W chwili pisania Nvidia wykazuje oznaki wyczerpania strony kupujących po znaczącym rajdzie, sugerując potencjalną korektę. Jednak słupki wolumenu pokazują, że dominująca presja kupujących w ostatnich dniach spotkała się z nieproporcjonalnym oporem po stronie sprzedających, sugerując, że ruch w górę nadal jest możliwy.
Jeśli nastąpi wzrost, ceny mogą napotkać opór na poziomie 161,55 USD. Natomiast w przypadku spadku ceny mogą znaleźć wsparcie na poziomach 141,75, 132,75 i 103,35 USD.

Czy handlowanie spadkami Nvidia to potencjalna zwycięska strategia? Możesz spekulować na trajektorii cen Nvidia z kontem Deriv MT5.

Instytucjonalny popyt na Bitcoin może wywołać kolejną dużą hossę.
Publiczne spółki kupują monety szybciej niż ETF-y, a polityczne osobistości, takie jak Elon Musk, wyrażają poparcie dla Bitcoina – oryginalna kryptowaluta przechodzi poważną metamorfozę.
Kiedyś buntowniczy outsider świata finansów, teraz Bitcoin ociera się z elitą biznesu. Publiczne spółki kupują monety szybciej niż ETF-y, a polityczne osobistości, takie jak Elon Musk, wyrażają poparcie dla Bitcoina – oryginalna kryptowaluta przechodzi poważną metamorfozę.
Od sal konferencyjnych Wall Street po spory na Kapitolu, Bitcoin to już nie tylko zdecentralizowany eksperyment – staje się politycznym instrumentem siły. Jednak przy ogromnych napływach, narastającym zadłużeniu i odrobinie politycznej dramaturgii, główne pytanie brzmi: czy nowa fala korporacyjnej i politycznej siły może wywołać kolejną dużą hossę?
Napływy Bitcoin ETF wracają – i to nie tak, jak myślisz
W samym drugim kwartale 2025 roku publiczne spółki zakupiły oszałamiające 131 355 Bitcoinów, zwiększając swoje zasoby o 18%, według Bitcoin Treasuries. ETF-y nie zostawały daleko w tyle, dodając 111 411 BTC – o 8% więcej w tym samym okresie.

Ale jest zwrot akcji: to już trzeci kwartał z rzędu, w którym publiczne spółki kupiły więcej niż ETF-y. Od początku roku spółki wykupiły 237 664 BTC, czyli prawie dwukrotnie więcej niż ETF-y. Ogólnie rzecz biorąc, korporacje posiadają teraz około 855 000 Bitcoinów, co stanowi około 4% całkowitej podaży.
Innymi słowy, to nie tylko opowieść o Wall Street – to pełnoprawna korporacyjna hossa. Bitcoin to już nie marginalna inwestycja zabezpieczająca ryzyko. Staje się aktywem bilansowym.
Polityka się komplikuje, gdy informacje o Bitcoinie nabierają znaczenia
Na scenę wchodzi Elon Musk, który nigdy nie unika nagłówków. Po sporze z Donaldem Trumpem o to, co nazwał finansowo nieodpowiedzialnym „jednym wielkim, pięknym rachunkiem”, Musk uruchomił własny ruch polityczny – „America Party.” Co jest w jego centrum? Narastające zadłużenie USA oraz przekonanie, że Bitcoin może być ostatnią linią obrony.
Musk nie jest sam. Analitycy z Wall Street i podcasterzy biją na alarm z powodu 37 bilionów dolarów zadłużenia USA, które rośnie jeszcze szybciej dzięki nowej legislacji zwiększającej wydatki o kolejne 3 biliony dolarów i podnoszącej limit zadłużenia o 5 bilionów.
Przekaz Muska i innych jest jasny: jeśli USA będą kontynuować drukowanie i wydawanie pieniędzy, dolar straci wiarygodność, a Bitcoin może stać się „twardą walutą” ratującą sytuację.
Popyt na wzrost buduje się nawet mimo spadku ceny Bitcoina
Teraz zaczyna się robić ciekawie. Mimo całego tego byczego impetu, instytucjonalnych zakupów, zainteresowania politycznego i premier produktów z Wall Street, cena Bitcoina spadła do około 107 000 dolarów, nawet po napływie ETF o wartości 1 miliarda dolarów w ciągu dwóch dni.

To nie tak miało wyglądać.
Analitycy obwiniają mieszankę realizacji zysków, niepewności makroekonomicznej i obaw regulacyjnych za spadek cen. To wyraźne przypomnienie, że w kryptowalutach narracje są potężne, ale nie zawsze popychają cenę wtedy, gdy się tego spodziewasz. Napływy ETF są bycze, tak – ale nie są magiczną różdżką.
Wskaźniki sezonu altcoinów: Światło reflektorów na Ethereum i Solana
Podczas gdy Bitcoin konsoliduje się, reszta rynku kryptowalut nie próżnuje. Ethereum ETF-y cicho gromadzą napływy, z 148,5 miliona dolarów dodanych tylko w czwartek - z czego 85,4 miliona dolarów trafiło do funduszu ETHA BlackRocka. Od momentu uruchomienia w lipcu 2024 roku te fundusze Ethereum przyciągnęły 4,4 miliarda dolarów.
Nawet Solana ma swój instytucjonalny moment, dzięki nowemu stakingowemu ETF-owi od REX Shares i Osprey Funds. Zadebiutował w tym tygodniu z mocnym pierwszym dniem napływu 11,4 miliona dolarów, co nie jest złe jak na token, który kiedyś uważano za memową sieć z przerwami w działaniu.

Wniosek? Instytucje nie polegają już wyłącznie na Bitcoinie. Budują portfele kryptowalut – a to może być ogromne dla altcoinów w nadchodzących miesiącach.
Scenariusz sezonu Altseason się kształtuje
Dominacja Bitcoina wzrosła do 64,6%, co jeśli znasz się na rzeczy, często oznacza sygnał zmiany. Gdy dominacja BTC osiąga szczyt i zaczyna spadać, altcoiny zazwyczaj wtedy błyszczą. To jak zawór bezpieczeństwa uwalniający kapitał w całym krajobrazie kryptowalut.
Jak mówi analityk BRN Research Valentin Fournier: jeśli Bitcoin będzie konsolidować się blisko swoich szczytów, może to utorować drogę do pełnoprawnego altseasonu. To oznacza, że Ethereum, Solana, a nawet niektóre z typowych memów mogą mieć swój moment na słońcu – napędzane zarówno napływami instytucjonalnymi, jak i klasycznym detalicznym FOMO.
Czy ta potencjalna transformacja Bitcoina oznacza start?
Oto milionowe pytanie: czy nowa, elegancka odsłona Bitcoina w końcu dostarczy rakietowego rajdu, na który inwestorzy liczą?
Istnieje silny argument za tym:
- Instytucje są w grze na całego, z ETF-ami zbliżającymi się do 50 miliardów dolarów skumulowanych napływów.
- Kupujący korporacyjni gromadzą satoshi niczym strategię skarbcową.
- Politycy wspominają Bitcoina w obliczu kryzysu wiarygodności fiskalnej.
- A mimo to cena chwiejnie się porusza – przypominając wszystkim, że to wciąż kryptowaluty.
Ta przemiana jest niezaprzeczalna. Bitcoin przeszedł od buntowniczego outsidera do szanowanej klasy aktywów. Ale to, czy ta transformacja wywoła kolejny duży rajd, zależy od jednego: w co rynek zdecyduje się uwierzyć dalej.
Perspektywy ceny Bitcoina
W chwili pisania Bitcoin pokazuje pewien nacisk kupujących w strefie sprzedaży, co sugeruje, że sprzedawcy mogą uderzyć mocno w każdej chwili. Jednak wykresy wolumenu wykazały dominację byków przez kilka ostatnich dni, z niewielkim oporem ze strony sprzedających, co może zwiastować wzrost. Jeśli zobaczymy wzrost ceny, byki mogą napotkać opór na poziomach 110 500 i 111 891 dolarów. Natomiast w przypadku spadku, sprzedawcy mogą znaleźć wsparcie na poziomach 107 210, 105 000 i 100 900 dolarów.


Czy rajd S&P 500 żyje na kredytowanym czasie?
Giełda znowu jest na fali. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bezpiecznie. Ale zajrzyj za kulisy i ukaże się inna historia.
Giełda znowu jest na fali. S&P 500 bije rekordy, akcje technologiczne szybują, a zaskakująco silny raport o zatrudnieniu dodaje handlującym optymizmu. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bezpiecznie. Ale zajrzyj za kulisy i ukaże się inna historia: zagraniczni inwestorzy potajemnie zabezpieczają się przed dolarem, Fed nie podejmuje działań, a amerykańska hossa konsumpcyjna nie wykazuje oznak osłabienia.
Więc o co chodzi? Czy to początek nowego rynku byka, czy tańczymy niebezpiecznie blisko krawędzi?
Rajd ignorujący sygnały Fedu
Zacznijmy od dobrych wiadomości - raport o zatrudnieniu za czerwiec zaskoczył pozytywnie, dodając 147 000 nowych miejsc pracy i obniżając stopę bezrobocia do 4,1%.

Nieźle, zważywszy na to, że ekonomiści spodziewali się spowolnienia. Wall Street po usłyszeniu tych informacji ruszyła do przodu, wysyłając S&P 500 i Nasdaq na nowe rekordowe poziomy. Znowu.
Ale tu jest zwrot akcji: silne zatrudnienie zwykle oznacza niskie szanse na obniżkę stóp. Traderzy wykluczyli już możliwość obniżki stóp w lipcu i zmniejszają swoje prognozy na wrzesień. Więc podczas gdy rynek rośnie, upragniona przez niego poduszka bezpieczeństwa, łagodzenie stóp przez Fed, zanika pod jego stopami.
Zagraniczni inwestorzy stosują strategie zabezpieczeń walutowych
Tu sprawy stają się jeszcze ciekawsze: zagraniczni inwestorzy tracą wiarę w dolara.
Przez lata globalni inwestorzy utrzymywali akcje i obligacje z USA z minimalnym zabezpieczeniem walutowym. Po co zawracać sobie tym głowę? Dolar był silny, a nawet gdy akcje spadały, zyski walutowe często łagodziły straty. Ale teraz dolar stracił 10% w tym roku - i 13% względem euro - i ten „naturalny zabezpieczający” mechanizm zamienił się w ciężar. Ale teraz dolar spadł o 10% w tym roku - i o 13% względem euro - i ten stary „naturalny hedge” stał się zobowiązaniem.

Zarządzający aktywami w Europie, Wielkiej Brytanii i Azji cicho zwiększają swoje wskaźniki zabezpieczeń. Jeden klient Russell Investments podniósł swój wskaźnik z 50% do 75%. BNP Paribas, Northern Trust i inni zmniejszają ekspozycję na dolara, kupując euro, jeny i dolary australijskie. Działy instrumentów pochodnych są w ruchu, FX wraca do zarządów, a sprzedaż forward dolara jest na czteroletnim maksimum.
To nie panika, ale też nie pełne zaufanie.
Rajd napędzany amerykańskim bodźcem fiskalnym
Tymczasem Waszyngton roznieca lont pod ustawą podatkowo-wydatkową o wartości 3,4 biliona dolarów. Ustawa przeszła przez Senat, jest rozpatrywana w Izbie Reprezentantów i może zostać podpisana przez Trumpa tuż przed obchodami Dnia Niepodległości.
Tego rodzaju bodźce zazwyczaj napędzają rynek - i wyraźnie działają. Ale nie zapomnijmy o cenie. Dług narodowy USA przekracza już 36 bilionów dolarów, a ustawa zwiększyłaby go jeszcze bardziej. dług narodowy już przekracza 36 bilionów dolarów, a ta ustawa jeszcze go zwiększy. Traderzy mogą kochać ten zastrzyk energii, ale kaca mogą mieć poważnego.
Napięcia handlowe oddechają na chwilę, ale wygasa zawieszenie taryf
W rzadkim momencie spokoju rozmowy handlowe USA-Wietnam zakończyły się porozumieniem, a ograniczenia eksportu oprogramowania do projektowania układów scalonych do Chin zostały zniesione. To pomogło podnieść akcje Synopsys i Cadence Design Systems. Nawet akcje Nvidia osiągnęły rekordowe poziomy, zbliżając firmę do statusu najcenniejszej w historii.
Jednak 90-dniowe zawieszenie taryf kończy się w przyszłym tygodniu, a Trump jasno dał do zrozumienia, że jest gotów „poszukać twardych rozwiązań”. Jeśli nowe taryfy wrócą na stół, sytuacja może przybrać inny obrót.
Zabezpieczenie przed zmiennością a zaufanie do rynku
Według analityków inwestorzy nie wycofują się, ale zdecydowanie zapinają pasy. Zabezpieczenia walutowe rosną. Zmienność czyha. I chociaż moda na AI i dominacja technologii podtrzymują zabawę, fundamenty zaczynają chwiać się.
Nie można zaprzeczyć odporności amerykańskiej gospodarki - przynajmniej na razie. gospodarka - przynajmniej na razie. Ale rajd zaczyna przypominać jeden z tych magicznych trików, które wyglądają niesamowicie… aż do momentu, gdy wychodzą na jaw mechanizmy.
Rajd S&P 500 - lecący czy unoszący się?
Obecnie S&P 500 wydaje się nietykalny. Ale cofnij się i zobaczysz:
- Fed, który nie ma już ruchów,
- Dolar, który stracił swój blask,
- I zagraniczni inwestorzy, którzy cicho przechodzą w tryb obronny.
To nie znaczy, że nadchodzi krach. Ale korekta? Zachwianie? Nagła zmiana tonu? To wcale nie byłoby zaskoczeniem. Pytanie nie brzmi, czy ten rajd ma siłę przetrwania — ale czy stoi na solidnym gruncie, czy na bardzo błyszczącym łacie ruchomego piasku.
W momencie pisania rajd S&P 500 wykazuje oznaki zmęczenia, powstaje czerwona świeca, co sugeruje potencjalny spadek. Potencjalną niedźwiedzią narrację wzmacniają słupki wolumenu wskazujące, że presja kupna obecnie słabnie. Jeśli zobaczymy znaczący spadek, ceny mogą znaleźć wsparcie na poziomach $5 945 i $5 585. Natomiast jeśli wzrost się utrzyma, ceny mogą napotkać opór na poziomie $6 289.

Czy S&P 500 pobije kolejny rekord? Możesz spekulować na rynkach amerykańskich korzystając z konta Deriv MT5, Deriv cTrader lub Deriv X.

Cena XRP gwałtownie rośnie, gdy cel $5 zbliża się na horyzoncie.
To pytanie rozbrzmiewa na forach kryptowalutowych, nocnych wątkach na Twitterze oraz w nadziei wiernych zwolenników XRP Army: czy XRP w końcu szykuje się do prawdziwego ataku na długo oczekiwany kamień milowy $5?
To pytanie rozbrzmiewa na forach kryptowalutowych, nocnych wątkach na Twitterze oraz w nadziei wiernych zwolenników XRP Army: czy XRP w końcu szykuje się do prawdziwego ataku na długo oczekiwany kamień milowy $5?
Po burzliwych kilku latach dramatów sądowych, wahań cen i spekulacyjnych skoków na księżyc, XRP utrzymało się powyżej poziomu $2 – ale nie zrobiło większego zamieszania na rynku. Jednak według analityków coś się pod powierzchnią gotuje. Aktywność wielorybów wzrasta, dane z portfeli sygnalizują pewność siebie, a społeczność? Cóż, nigdy nie brakowało im wiary.
Ale bądźmy szczerzy – gadanie jest tanie, a $5 to nie drobne. Więc czy to tylko kolejna runda gadek napędzanych nadzieją, czy naprawdę istnieje uzasadnienie, by XRP sięgnęło nowych szczytów? Przyjrzyjmy się hype’owi, przeszkodom i twardym danym stojącym za tym kluczowym pytaniem.
Prognoza XRP: siła ceny czy mrzonka?
Zacznijmy od podstaw. Ostatni szczyt XRP wyniósł $3,40 w styczniu, solidny wynik, ale wciąż poniżej tego ulotnego poziomu $5. Od tamtej pory utrzymuje się w dolnym i środkowym zakresie $2. I choć godne pochwały jest to, że każda miesięczna świeca od grudnia 2024 zamykała się powyżej $2, wolumen handlu pokazuje inną historię.
Niższy wolumen zwykle oznacza zmniejszoną aktywność na rynku, a byki będą musiały odwrócić ten trend, jeśli chcą prawdziwego impetu.
Aktywność wielorybów XRP
Ale tutaj robi się ciekawie. Najnowsze dane on-chain z CryptoQuant pokazują, że aktywność wielorybów rośnie. 90-dniowa średnia krocząca przepływów wielorybów XRP wróciła do dodatniego terytorium w maju, przełamując miesięczny trend ujemnych przepływów od stycznia do kwietnia.

Ta zmiana może oznaczać, że duzi gracze, ci z poważnym wkładem, cicho przygotowują się na wyłamanie. To nie pierwszy raz, gdy to się zdarza. W sierpniu 2024 podobny wzrost przepływów wielorybów poprzedził ogromny, 420% wzrost w czwartym kwartale. Jeśli historia się powtórzy, czwarty kwartał 2025 może przynieść coś wyjątkowego.
Zrób krok wstecz, a zobaczysz kolejny poziom byczności. Według tradera kontraktów terminowych Dom, portfele posiadające ponad milion XRP wzrosły do rekordowych 2 850. Tymczasem portfele z więcej niż 10 000 XRP wzrosły o 6,2% od początku roku, osiągając 306 000 adresów.

Mimo że cena utrzymuje się na bocznym torze, duzi gracze – a także średni – dokupują XRP. I nie tylko trzymają swoje pozycje. Stawiają na więcej.
Czynnik wiary i potencjał XRP $5
Jeśli spędziłeś trochę czasu w kręgach XRP online, wiesz, że pytanie o $5 to dopiero początek. Niektóre prognozy społeczności idą dużo dalej – mówimy o liczbach trzycyfrowych, a nawet czterocyfrowych dla XRP.
Czy to realne? Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Kapitalizacja rynkowa XRP obecnie wynosi około 130 miliardów dolarów.

Cena $5 oznaczałaby mniej więcej podwojenie tej wartości, według ekspertów, i jest to osiągalne, szczególnie podczas szerszego byczego cyklu kryptowalutowego. Ale gdy ludzie zaczynają rzucać liczbami typu $1 000 lub $10 000 za XRP, robi się nieco... optymistycznie.
Dla kontekstu: spośród 6,61 miliona portfeli XRP, 5,36 miliona posiada 500 XRP lub mniej. Większość posiadaczy nie zobaczy pieniędzy zmieniających życie, chyba że XRP dokona czegoś monumentalnego. Przy $100 za monetę, ci z 25 000 XRP zarobiliby 2,5 miliona dolarów – ale ci posiadający 500 tokenów (większość) tylko 50 000 dolarów. Nieźle, ale nie do końca „niezwykłe bogactwo”.
Stąd te śmiałe prognozy. Dla wielu drobnych posiadaczy tylko czterocyfrowe XRP naprawdę robi różnicę. Czy to złudzenie, czy determinacja, zależy od tego, kogo zapytasz.
Aktualności w sprawie SEC dotyczącej XRP
Oczywiście, żadna dyskusja o XRP nie jest kompletna bez wzmianki o trwającej sprawie SEC. 26 czerwca sędzia Analisa Torres odrzuciła wniosek o wydanie opinii posiłkowej, podkreślając, że prywatne ugody nie mogą zastąpić ostatecznego wyroku sądowego. Mówiąc prosto: Ripple nie może zawrzeć ukrytej umowy, by uniknąć konsekwencji.
Cień prawny nadal się wznosi i zanim nie zniknie, trudno sobie wyobrazić, że pieniądze instytucjonalne wleją się pełną parą. Każdy poważny ruch do $5 będzie prawdopodobnie wymagał korzystnego rozwiązania lub przynajmniej jasności w tej regulacyjnej przepychance.
Społeczność XRP nie powinna tylko czekać, ale działać
Podczas gdy niektórzy posiadacze marzą o Lambos i lądowaniach na księżycu, inni wzywają do działania. Influencer Coach JV niedawno rozbudził społeczność XRP, zachęcając posiadaczy, by nie czekali na moment zbawienia, lecz w międzyczasie budowali coś konstruktywnego.
Czy to tworzenie materiałów edukacyjnych, rozwijanie aplikacji na XRP Ledger, czy po prostu propagowanie adopcji – przekaz jest jasny: bogactwa nie dostaniesz na tacy – musisz na nie zapracować. To zmiana myślenia z biernej spekulacji na aktywny udział i może być dokładnie tym, czego XRP potrzebuje, by przejść od kultowej ulubienicy do realnej potęgi na rynku.
Perspektywy XRP: Czy $5 naprawdę jest na stole?
Szczera opinia: $5 za XRP nie jest pewnikiem, ale daleko mu do niemożliwego. Z odpowiednią mieszanką odnowionego wolumenu, jasności prawnej, wsparcia wielorybów i działań społeczności jest to realistyczny cel, zwłaszcza podczas szerszego rynku byka.
Ale nie stanie się to tylko dzięki wierze. Droga do $5 wymaga czegoś więcej niż tylko nadziei. Potrzebuje użyteczności. Potrzebuje legitimacji. I tak – potrzebuje trochę szczęścia. Mimo to, jeśli XRP udowodniło coś przez te lata, to to: nie odejdzie cicho.
W chwili pisania tego tekstu XRP nadal rośnie, ale znajduje się w strefie sprzedaży, co sugeruje potencjalny spadek. Jednak słupki wolumenu pokazują, że presja sprzedaży słabnie, co sugeruje, że możemy zobaczyć wzrost przed potencjalnym spadkiem. Jeśli zobaczymy wzrost, ceny mogą napotkać opór na poziomach $2,3321 i $2,4706. Natomiast jeśli nastąpi znaczący spadek, ceny mogą znaleźć wsparcie na poziomach $2,1482 i $2,0673.

Czy XRP osiągnie $5? Spekuluj na temat trajektorii cenowej XRP za pomocą kont Deriv MT5, Deriv cTrader lub Deriv X.

Fed przygotowuje się na skutki, gdy rosną obawy o „stagflację 2025”
Coś tu nie do końca się zgadza. Inflacja słabnie, zatrudnienie nadal rośnie, a mimo to najpotężniejszy bank centralny świata wygląda na coraz bardziej niespokojny.
Coś tu nie do końca się zgadza.
Inflacja słabnie, zatrudnienie nadal rośnie, a mimo to najpotężniejszy bank centralny świata wygląda na coraz bardziej niespokojny. Fed nie wznowił obniżek stóp, sytuacja na rynku staje się nerwowa, a nagle słowo stagflacja - ta nieprzyjemna mieszanka rosnących cen i spowalniania wzrostu - znów pojawia się w rozmowach.
To nie rok 1970, ale zaczyna to być niepokojąco znajome. Sygnalizatory ostrzegawcze migają od PKB po rynek pracy, a taryfy cicho podsycają presję inflacyjną w tle, Fed wygląda mniej na zarządzającego miękkim lądowaniem – a bardziej na przygotowującego się na nierówne lądowanie.
Rozpakujmy, co się naprawdę dzieje.
Ryzyko stagflacji rośnie
W maju 2025, 14 członków FOMC wskazało na ryzyko wzrostu zarówno inflacji, jak i bezrobocia – rzadkie i niepokojące zjawisko. Żaden z nich nie przewidywał istotnego spadku któregokolwiek z tych wskaźników. Ten wzór obserwowano również w marcu 2025, grudniu 2024 oraz wrześniu 2024.

To coś więcej niż ostrożne prognozy – to rodzaj podwójnego sygnału ryzyka, ostatnio widzianego podczas ery stagflacji w latach 70., gdy gwałtowny wzrost cen i słaby wzrost gospodarczy pozostawiły decydentów w sytuacji bez wygranej.


Jak dotąd Jerome Powell opierał się przed obniżkami stóp, pomimo spadku wskaźników CPI, i teraz widać dlaczego. Nie patrzy tylko na obecną inflację, ale także na to, czym może się stać, jeśli taryfy zacisną łańcuchy dostaw, a presje kosztowe zostaną przeniesione dalej.
Kurczenie się PKB i rynek pracy prezentują podzielony obraz
Na pierwszy rzut oka gospodarka nie wygląda źle. Majowy raport o zatrudnieniu pokazał 139 000 nowych miejsc pracy, nieznacznie lepiej niż oczekiwano. Ale szczegóły są ważne – zwłaszcza korekta w dół o 95 000 w poprzednich miesiącach i wczesne sygnały rosnących zwolnień w kluczowych sektorach.

Rynek pracy nadal się porusza, ale traci impet.
A teraz wzrost. Gospodarka USA skurczyła się o 0,2% w pierwszym kwartale – pierwszy ujemny odczyt PKB od ponad dwóch lat. Liczba ta została dotknięta historycznym wzrostem importu, tworząc największy hamulec handlowy od niemal 80 lat. Ale odetnij szumy, a podstawowy PKB - mierzony sprzedażą finalną do prywatnych nabywców krajowych - pokazuje jeszcze bardziej ponury obraz: spadek z 2,5% w pierwszym kwartale do spodziewanego -1,0% w drugim kwartale.
To nie tylko spowolnienie, to zastój.
Inflacja słabnie… ale bardzo nieznacznie
Na powierzchni inflacja wydaje się łagodna. Główna inflacja CPI wyniosła 2,35% rok do roku w maju, poniżej strefy komfortu Fed wynoszącej 2,5%. Inflacja bazowa utrzymuje się blisko 2% przez trzy kolejne miesiące.

Dlaczego zatem Fed nie rozluźnia polityki?
Ekonomiści z Nomura wskazują, że realna presja inflacyjna wciąż rośnie. Dane z ankiet pokazują, że prawie jedna trzecia producentów oraz 45% firm usługowych planuje w pełni przenieść koszty związane z taryfami na konsumentów. Dotychczas podwyższone zapasy maskowały te podwyżki cen, ale gdy te bufory się wyczerpią, możemy zobaczyć ponowny wzrost inflacji dokładnie wtedy, gdy wzrost już słabnie.
Słabość dolara USA wtedy, gdy powinien się umacniać
Tu robi się jeszcze dziwniej. Teoretycznie stagflacja, z uporczywą inflacją i jastrzębią polityką Fed, powinna umacniać dolara USA. dolar. A jednak 2025 rok był brutalny dla tego zielonego.
Indeks dolara USA (DXY) spadł jak dotąd w tym roku o 10,8% – najgorszy pierwszy półrocze od 1973, kiedy to załamał się system z Bretton Woods. Indeks Bloomberg Dollar Spot odnotował spadek przez sześć kolejnych miesięcy, równając najdłuższą serię spadkową w ciągu ośmiu lat. To nie jest tylko historia słabego dolara – to historia braku zaufania.
Rynek reaguje na rosnące deficyty budżetowe, wstrząsy taryfowe i rosnące przekonanie, że Fed ostatecznie ustąpi i obniży stopy, nawet jeśli inflacja nie zostanie całkowicie opanowana. Rynek reaguje na narastające wydatki deficytowe, szoki związane z taryfami oraz rosnące przekonanie, że Fed ostatecznie ustąpi i obniży stopy, nawet jeśli inflacja nie zostanie w pełni okiełznana.
Paraliż polityki i pułapka lat 70.
Aktualny dylemat Fed nosi wszelkie znamiona pułapki politycznej. Obniżaj stopy teraz, a ryzykujesz ponowne wywołanie inflacji – błąd, który bank centralny popełniał wielokrotnie w latach 70. Trzymaj stopy zbyt wysoko przez zbyt długi czas, a pogłębisz recesję.
Tymczasem polityka fiskalna jest zablokowana. Administracja Trumpa właśnie przegłosowała „duży, piękny budżet”, który dodaje biliony do wydatków, jeszcze bardziej powiększając krajowy dług.
Niektórzy twierdzą, że to może być strategiczne osłabienie waluty, aby zmniejszyć realne obciążenie długiem. Jak zauważa National Bureau of Economic Research, spadek dolara o 10% mógłby zmniejszyć dług USA o 3,3 biliona dolarów. dług. Ale jeśli przesunąć to za daleko, ryzykujesz podważenie globalnego statusu rezerwowego dolara – tego właśnie elementu, który utrzymuje gospodarkę USA na powierzchni. gospodarkę na powierzchni.
Perspektywa techniczna: Czy nadchodzi stagflacja?
Nie jesteśmy jeszcze w pełnej stagflacji – przynajmniej nie teraz. Ale fundamenty zaczynają pękać. Wzrost słabnie, presje inflacyjne się nasilają, narzędzia polityki są ograniczone, a Fed wyraźnie jest na krawędzi.
Rynki mogą liczyć na miękkie lądowanie. Fed tymczasem wygląda na przygotowującego się na coś trudniejszego i bardziej wyboistego. Sytuacja stagflacyjna prawdopodobnie wspierałaby dolara i prowadziłaby do jego umocnienia względem euro, przewracając obecny stan rzeczy.
W chwili pisania artykułu para EURUSD nadal jest na trajektorii wzrostowej, choć sprzedający wyraźnie mają głos na wykresie dziennym. Słupki wolumenu pokazują, że sprzedający mocno odpychają ostatnią presję kupna, co sugeruje, że możemy zobaczyć znaczny spadek.
Jeśli ceny znacznie się obniżą, sprzedający mogą znaleźć wsparcie na poziomach cenowych 1,1452 i 1,1229. Z kolei jeśli nastąpi odbicie, kupujący mogą napotkać opór na poziomie cen 1,1832.

Czy dolar umocni się względem euro, gdy rosną obawy o stagflację? Spekuluj na temat trajektorii cen pary EURUSD za pomocą konta Deriv MT5, Deriv cTrader lub Deriv X.
Nie znaleźliśmy żadnych wyników pasujących do .
Wskazówki wyszukiwania:
- Sprawdź pisownię i spróbuj ponownie
- Użyj innego słowa kluczowego